Start Patronat Kapele Galeria Linki Kontakt    
szukaj:

Masa Krytyczna Wrocław
Menu główne
Strona Główna
Redakcja
Współpraca
Działaj z nami
Idea działania
Patronat
Bannery
Linki
Kontakt
WSA
Galeria
Artykuły
Polecamy miejsca
Konkursy
Kapele
Inicjatywy
Altergodzina
Food Not Bombs
Kuchnia społeczna
Sprawiedliwy Handel
Bazar Ekologiczny - Krótka Droga
Klub Dyskusyjny (video)
Przekręt TV
Kino CRK
Przekręt TV
Globale
Masa Krytyczna
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa
Stowarzyszenie Akcja Lokatorska
Feministyczna Akcja Krytyczna
TZMPolska - Ruch Zeitgeist
Greenpeace
Stowarzyszenie "Kejos"
Kurierzy Rowerowi
Odzyskać Edukację
Krytyka Polityczna
Dziad Giełda
Związek Syndykalistów Polskich
Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies
Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami
Sitodruk
Recykling Idei
Radio Sitka
CRK
Amnesty International
16 Dni
Artykuły
Akcje/Demonstracje
Miasto
Recenzje imprez
Wywiady / Zespoły
Newsy
Koncerty
Imprezy klubowe
Kino
Sztuka
Akcje/Demonstracje
Miasto
Wydawnictwa muzyczne
Newsletter

 
 Format HTML?
 Format TXT?
Artykuly > Recenzje imprez > Woody Alien i Zoltar w CRK
Orbitowanie bez orbity

Już po drodze do CRK moja kobieca intuicja podpowiadała mi, że tym razem nie będzie to zwykły koncert. Sama podróż tramwajem była absurdalna, jakby wyjęta z filmu. Światła miasta oczarowywały, odbijały się przez szybę w moich szeroko otwartych oczach. Ktoś puszczał muzykę z komórki. Ludzie siedzieli, bojąc się choćby na siebie spojrzeć. Ostrząc sobie zmysły, szykowałam się na kosmiczną podróż z Woodym Alienem i kapitanem Zoltarem.


fot. Michał Michałczak

Na miejscu, prom kosmiczny trochę opóźniał swój odlot, ale czas się nie dłużył, bo z mnóstwem pozytywnie zakręconych kosmonautów nigdy nie można się nudzić. Na podwórkowym pre-party odbył się koncert na drumli, niewidzialnej trąbce oraz konkurs w aportowaniu kamienia... zgłosił się tylko jeden czworonożny uczestnik, co jednak nie odebrało mu frajdy współzawodnictwa.

Foto: Woody Alien & Zoltar [CRK]

Kiedy już odpalono silniki, ster przejął Zoltar. G przekraczające 10 przyprawiło mnie o zawrót głowy. Zespół zafundował nam podróż w okołoorbitalne rejestry dźwięków. Ciężkie do zdefiniowania psychodeliczne fusion, z prowadzącym basem i perkusją oszukującą poczucie rytmu zrobiło fenomenalne wrażenie. Widać było, że muzycy za sterami czują to, co grają. Muzyka była, jak turbulencja – gwałtowna, zmienna, oszałamiająca i męcząca dla zmysłów. Ciekawe efekty elektroniczne dodawały specyficznego charakteru ich występowi. Zoltar, mimo że młody zespół, zyskał już uznanie i myślę, że w pełni na nie zasłużył.


fot. Michał Michałczak

Po tym, jak Zoltar wyprowadził nas poza orbitę ziemską, za sterami zasiadł pink punkowy duet Woody Alien. Weszliśmy w stan nieważkości. Który trochę rozczarował... Poprzednia załoga dała takiego czadu, że Woody Alien musiałby się bardzo postarać, żeby ich przebić. A po przekroczeniu orbity, prom trochę przyśpieszył, ale lot stał się bardziej statyczny. Gdyby nie fenomenalny perkusista, który przypominał mi hellsingowskiego Andersona można by odnieść wrażenie, że nic się nie dzieje. Energiczny Daniel Szwed walił w swój instrument, jak opętany (co widać po kondycji talerzy) i skupiał na sobie całą uwagę publiki. Generalnie lot z Woodym Alienem był trochę, jak filmy Woodyego Allena – niby się podobają, ale mnie strasznie nudzą.

Prom wylądował. Oszołomiona zmianami przeciążenia ruszyłam w podróż do domu znów gapiąc się bezmyślnie w okno tramwaju. Zoltar i Woody Alien dali orbitalny koncert, który pozostawił mnie z refleksją, że fajnie byłoby polecieć w kosmos...

Dag von D.

© 2012 Wrocławska Sekcja Alternatywna. - wrocław, koncert, imprezy, zespoły. Wrocławski portal sceny alternatywnej - punk, ska, rock, reggae, metal.

powered by jPORTAL 2