Cannabis House to społeczny klub konopny. Pierwsza taka inicjatywa w Polsce powstała we Wrocławiu, w grudniu 2010 roku, przy ul. Łódzkiej. Inicjator przedsięwzięcia, Tomasz Obara, nazwał swoją akcję "eksperymentem społecznym". Chciał doprowadzić do "casusu Obary", czyli umożliwić innym legalne hodowanie i palenie marihuany. Jak się dowiedzieliśmy, klub przestał działać. Z jego pomysłodawcą nie udało nam się skontaktować, a Stowarzyszenie Wolne Konopie odcięło się od jego inicjatywy.
Cannabis House: jak to działa?
Wrocławska hodowla konopi indyjskiej była zgłoszona w prokuraturze, u wojewody i na policji. Według członków klubu, marihuana rosła i była palona w celach poznawczych.
- Cannabis Houses działają w Hiszpanii czy Belgii - mówi Jakub Gajewski, rzecznik Stowarzyszenia Wolne Konopie. - Taki klub jest zamknięty, a marihuanę mogą tam palić tylko posiadacze kart członkowskich. Członkowie Cannabis House działają również społecznie, m.in. udzielając informacji na temat marihuany.
Odmienne spojrzenie na sprawę wrocławskiego Cannabis House miały prokuratura i policja we Wrocławiu. W lipcu 2011 roku za prowadzenie "eksperymentu" Tomasz Obara usłyszał zarzut nielegalnego uprawiania konopi indyjskich, za co grozi od 3 do 8 lat więzienia. Po tych wydarzeniach Cannabis House został przeniesiony na ul. Poranną.
Cannabis House zamienił się w sklep
W styczniu 2012 roku stowarzyszenie Wolne Konopie poinformowało, że odcina się od projektów Tomasza Obary, w tym od Cannabis House (Przeczytaj: Oświadczenie Wolnych Konopi).
- Cannabis House był w agonii przez ostatnie pół roku - tłumaczy Paweł Leśniański, organizator Marszu Wolnych Konopi we Wrocławiu. - Od przeprowadzenia na ul. Poranną nie było tam nawet krzaków konopi. Sam pomysłodawca położył swój projekt. Obara skomercjalizował swój pomysł. "Eksperyment społeczny" zamienił w sklep z materiałami do uprawy marihuany.
Inni działacze bronią samej inicjatywy.
- Przy ul. Porannej znajdował się punkt informacyjny - mówi Jędrzej Sadowski, prawnik Wolnych Konopi. - Idea była słuszna i potrzebna, jednak w ciągu kilku miesięcy projekt wyhamował. Osobiście liczę, że nastąpi jeszcze reaktywacja.
Grant naukowy na badanie "gandzi"
Stowarzyszenie Wolne Konopie nie rezygnuje z projektu. Planują otwarcie nowego Cannabis House w Warszawie. Tym razem będzie to przedsięwzięcie ogólnopolskie. Do współpracy mają być zaproszone ośrodki naukowe z dużych miast Polski, w tym Wrocławia, gdzie powstaną lokalne kluby konopne.
- To nie będzie happening jak w przypadku Tomka Obary - zapowiada Jakub Gajewski. - Nawiązujemy współpracę z instytutami badawczymi. Badania odbywałyby się na uczelniach wyższych. Projekt będzie miał wszystkie konieczne pozwolenia. Celem jest zdobycie naukowych dowodów pokazujących wpływ konopi na nasz organizm. Przebadamy 1000 osób. Chcemy m.in. sprawdzić, czy istnieje genom uzależnienia od marihuany. Współpracujemy ze znanymi naukowcami. Na razie nie mogę podać ich nazwisk.
Obecnie Wolne Konopie są na etapie poszukiwania sponsorów do projektu. Nie wykluczają, że na swoje badania postarają się o grant naukowy. Projekt ma wystartować jeszcze w 2012 roku.
źródło: mmwroclaw.pl |