Start Patronat Kapele Galeria Linki Kontakt    
szukaj:

food not boombs we Wrocławiu
Menu główne
Strona Główna
Redakcja
Współpraca
Działaj z nami
Idea działania
Patronat
Bannery
Linki
Kontakt
WSA
Galeria
Artykuły
Polecamy miejsca
Konkursy
Kapele
Inicjatywy
Altergodzina
Food Not Bombs
Kuchnia społeczna
Sprawiedliwy Handel
Bazar Ekologiczny - Krótka Droga
Klub Dyskusyjny (video)
Przekręt TV
Kino CRK
Przekręt TV
Globale
Masa Krytyczna
Rowerownia CRK
Kurierzy Rowerowi
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa
Stowarzyszenie Akcja Lokatorska
Feministyczna Akcja Krytyczna
TZMPolska - Ruch Zeitgeist
Greenpeace
Stowarzyszenie "Kejos"
Odzyskać Edukację
Krytyka Polityczna
Dziad Giełda
Związek Syndykalistów Polskich
Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies
Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami
Sitodruk
Recykling Idei
Radio Sitka
CRK
Amnesty International
16 Dni
Artykuły
Akcje/Demonstracje
Miasto
Recenzje imprez
Wywiady / Zespoły
Newsy
Koncerty
Imprezy klubowe
Kino
Sztuka
Akcje/Demonstracje
Miasto
Wydawnictwa muzyczne
Newsletter

 
 Format HTML?
 Format TXT?
Artykuly > Recenzje imprez > The Subways w klubie Alibi
Są takie koncerty, na które idzie się "musowo" i takie, do których ciągnie impuls ciekawości. Tego dnia w Alibi postawiłam na coś innego. Nabrałam ochoty, by wypróbować na sobie (mówiąc dużym skrótem) bezpretensonalnego punk-rocka dla małolatów. The Subways. Nadzieja brytyjskiego gitarowego brzmienia indie. W głowie głosik: "Nie dam się porwać, nie ma szans. Nie czuję tego – stara już jestem?". Przekonamy się już za chwilę...

Klub szybko się zapełnia. Średnia wieku: niska. Ok, powoli czuję się jakbym zabłądziła i trafiła na obcą planetę. Ale może mam gorszy dzień? Bzdurne wewnętrzne rozterki czas rzucić w kąt, bo oto na scenę wchodzi trójka Brytyjczyków. Dochodzą mnie słuchy, że oni bardzo lubią grać dla Polaków. Co na to wrocławska publiczność? Piski, krzyki, euforia – to tak w wielkim skrócie. Żywiołowa reakcja ludzi pod sceną nie byłaby możliwa, gdyby nie płynąca ze sceny potężna dawka pozytywnego poweru. Billy Lunn, wokalista i gitarzysta Subwaysów to wulkan energii! Przez cały czas trwania koncertu utrzymywał bliski kontakt z publicznością: zagadywał, przybijał piątki, skakał w tłum – nawet zaśpiewał fragment jednego z kawałków, "Rock N’ Roll Queen", po polsku! Trochę nieporadnie, ale za to jaka radość pod sceną! Cały zespół kipiał dziką energią, gitary fruwały, żarty sypały się jak z rękawa. To jest to! Pozytywna, uśmiechnięta młodzież, w tym ja, dała się porwac fali ostrego gitarowego grania, która spłynęła do nas prosto z Wysp. Zrobiło się naprawdę gorąco, twarze dookoła mnie spłonęły rumieńcami.

Subwaysi z trzema wydawnictwami na koncie, przybyli do nas ze swoim najnowszym krążkiem, "Money and Celebrity". Kto jak kto, ale oni po tym występie zasłużyli na miano gwiazd w sercach wielu Wrocławian. Nie obyło się oczywiście bez flagowego kawałka "We Don't Need Money to Have a Good Time". Publiczność z dziką radością odśpiewała razem z zespołem również hity z dwóch poprzednich płyt, wybrzmiały więc m.in. "Popdeath", "Turnaround" czy "California". Zanim trafili do Alibi, powstała w 2003 roku ekipa z miasteczka Welwyn Garden City w hrabstwie Hertfordshire, przebojem zdobyła festiwal w Jarocinie. I w tym roku mieli rozgrzać jarocińską publiczność, jednak Billy dostał zapalenia gardła, co zupełnie odebrało mu mowę i zatrzymało na dłużej z dala od Polski. Wrócili jednak do nas, a my jesteśmy im za to wdzięczni, bo swoim występem zdobyli serca nawet tych najbardziej odpornych na dobrą zabawę. Świeżą, młodzieńczą energią porwali nawet tych stojących z boku, zdystansowanych od bezpretensjonalną gitarowej lawiny dźwięku nielicznie przybyłych muzycznych "starszaków".

Anna Luchowska

© 2012 Wrocławska Sekcja Alternatywna. - wrocław, koncert, imprezy, zespoły. Wrocławski portal sceny alternatywnej - punk, ska, rock, reggae, metal.

powered by jPORTAL 2