24. listopada w klubie Firlej zagościła niebanalna, folkowa wokalistka i gitarzystka - Rykarda Parasol. Córka Polaka i Szwedki, urodzona w Stanach Zjednoczonych. Rykarda choć korzenie ma europejskie fantastycznie oddaje amerykańską odmianę folku. Swoją muzykę najczęściej okraśla mianem "folk-noir". Na scenie pojawiła się ze swoimi przyjaciółmi ze Sztokholmu, gitarzystą i klawiszowcem. Sama oczywiście grała również na gitarze.

fot. Przemek Maciakiewicz
Wspaniałym głębokim głosem, momentami bardzo zmysłowym, nieszablonowymi konstrukcjami muzycznymi, tworząc muzykę pełną napięcia, zaczarowała publiczność, która tego dnia bardzo licznie zjawiła się w klubie. Mimo iż publiczność była urzeczona, sama artystka przyznała, że czuje się troszkę speszona, podkreślając swoją wrażliwość i niechęć do robienia zdjęć, co utrudniało zajęcie fotografom.
Foto: Rykarda Parasol – Firlej
Rykarda podczas trasy promowała głównie swój ostatni krążek "For Blood And Wine".Usłyszeć można było niędzy innymi "One for joy!", "No Sir!" czy "Maggie" jednak nie zabrakło również nowych kompozycji, które ukazać mają się już wiosną przyszłego roku. Po około godzinnym koncercie, Rykarda Parasol dwukrotnie bisowała, zachęcana przez zaurczoną publiczność.
Katarzyna Maciakiewicz |