Start Patronat Kapele Galeria Linki Kontakt    
szukaj:

Altergodzina [download]
Menu główne
Strona Główna
Redakcja
Współpraca
Działaj z nami
Idea działania
Patronat
Bannery
Linki
Kontakt
WSA
Galeria
Artykuły
Polecamy miejsca
Konkursy
Kapele
Inicjatywy
Altergodzina
Food Not Bombs
Kuchnia społeczna
Sprawiedliwy Handel
Bazar Ekologiczny - Krótka Droga
Klub Dyskusyjny (video)
Przekręt TV
Kino CRK
Przekręt TV
Globale
Masa Krytyczna
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa
Stowarzyszenie Akcja Lokatorska
Feministyczna Akcja Krytyczna
TZMPolska - Ruch Zeitgeist
Greenpeace
Stowarzyszenie "Kejos"
Kurierzy Rowerowi
Odzyskać Edukację
Krytyka Polityczna
Dziad Giełda
Związek Syndykalistów Polskich
Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies
Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami
Sitodruk
Recykling Idei
Radio Sitka
CRK
Amnesty International
16 Dni
Artykuły
Akcje/Demonstracje
Miasto
Recenzje imprez
Wywiady / Zespoły
Newsy
Koncerty
Imprezy klubowe
Kino
Sztuka
Akcje/Demonstracje
Miasto
Wydawnictwa muzyczne
Newsletter

 
 Format HTML?
 Format TXT?
Artykuly > Miasto > Planete Doc Review 2010: Wideokracja [Kino Warszawa]
Planete Doc Review 2010: Wideokracja [Kino Warszawa]Wideokracja
reż. Erik Gandini
Szwecja, Dania, Wielka Brytania, Finlandia 2009, 80 min.


Erik Gandini znany jest między innymi z takich produkcji jak „GITMO - Nowe prawa wojny”, czy „Nadprodukcja. Terror konsumpcji”. Tym razem pod nóż wziął system medialny we Włoszech, a w zasadzie imperium medialne Silvio Berlusconiego. Jest to zręcznie wyreżyserowany obraz nas samych, społeczeństwa spektaklu.

Gandini w swoim filmie skupia się na kilku kluczowych postaciach:
- Fabrizio Corona - król paparazzich, który dla pieniędzy gotów jest zrobić wszystko m.in. rejestrowanie z ukrytej kamery swojego procesu rozwodowego, który następnie odsprzedaje telewizji Berlusconiego, czy też nakłonienie morderców do założenia na pogrzebach swoich ofiar koszulki z jego nazwiskiem. Określa siebie mianem Robin Hooda, który „zabiera bogatym i daje… tylko sobie”. Inkasuje 10 tyś. euro za godzinny występ w ekskluzywnym klubie. Każe również płacić gwiazdom za to, że nie opublikuje kompromitujących ich zdjęć.Zrobi wszystko, aby zaistnieć.
- Lele Mora – władca marionetek. To on pociąga za wszelkie sznurki i decyduje kto zostanie gwiazdą w świecie telewizji. Jest najbardziej wpływowym agentem. To dzięki niemu, nieznani osiągają błyskawiczny sukces. Gości u siebie takie gwiazdy polityki jak Tony Blair, Putin, czy Kaddafi. Ma również głęboką sympatię do Benito Mussoliniego. Co więcej, nie wstydzi się tego. Ochoczo prezentuje przed kamerą muzyczne nagrania z okresu faszystowskiej dyktatury. Mieszka na Costa Smeralda, włoskiego odpowiednika Hollywood.
- Silvio Berlusconi – właściciel imperium medialnego we Włoszech. Co nie dotknie, zamienia w złoto. Magazyn Forbes w 2008 oszacował jego majątek na 9.4 mld USD, co daje mu 3 miejsce we Włoszech.
- Ricky Canevali – prosty robotnik (spawacz), który chce się wyrwać z życiowej melancholii. Marzy o szybkiej karierze i sławie. Najprostszą metodą do tego jest telewizja. Ricky szczerze w to wierzy, ponieważ ma talent: śpiewa i tańczy jak Ricky Martin, a w sztukach walki jest równie sprawny jak Jean-Claude Van Damme. Zauważa jednak, że do telewizji łatwiej jest się dostać młodym dziewczynom, których zadaniem jest jedynie seksownie wyglądać i asystować prowadzącym prezenterom telewizyjnym.



Od ponad 30 lat włoskim społeczeństwem rządzi telewizja. Dla 80% ludzi Włochów to jedyne albo główne źródło informacji. Wideokracja mówi wprost: „Bez świata mediów nie osiągniesz niczego. Bez świata mediów jesteś niczym. Czego nie ma w naszym spektaklu, nie ma w rzeczywistości”. Żeby było zabawniej, całą tą władzą dusz rządzi jeden człowiek, Silvio Berlusconi. Człowiek, który stoi ponad prawem. Człowiek, który wywalczył dla siebie ustawę o immunitecie sądowym. To on stworzył potęgę telewizji konsumpcji, która zastąpiła prawdziwą demokrację. Każda dziedzina życia stała się towarem, rozrywką opartą na sensacji i najniższych instynktach. Berlusconi skupił w swoich rękach władzę prawie absolutną, kontrolując 90% mediów. Doliczmy do tego 120 milionów sprzedanych pism plotkarskich rocznie. Społeczeństwo spektaklu.

Na pierwszym dniu festiwalu „Weekend z Cyfrowym Planete Doc Review” było ponad 100 osób. Sporo, patrząc na poprzednią edycję, która miała swoją premierę we Wrocławiu rok temu. Oby tak dalej! Przed nami sobota i niedziela. Aby w te dni, było jeszcze więcej zainteresowanych ambitnym kinem dokumentalnym z najwyższej półki.

Oficjalna strona Festiwalu:
http://www.docreview.pl/2010/

Tomasso
http://www.tomasso.pl

© 2012 Wrocławska Sekcja Alternatywna. - wrocław, koncert, imprezy, zespoły. Wrocławski portal sceny alternatywnej - punk, ska, rock, reggae, metal.

powered by jPORTAL 2