Start Patronat Kapele Galeria Linki Kontakt    
szukaj:

Wywiad z Noami Klein
Menu główne
Strona Główna
Redakcja
Współpraca
Działaj z nami
Patronat
Bannery
Linki
WSA
Galeria
Artykuły
Kluby muzyczne
Konkursy
Oddolne inicjatywy
Wspieramy płyty
Imprezy
Kapele
Inicjatywy
Food Not Boombs
Masa Krytyczna
Czad Giełda
Sitodruk
Recykling Idei
Altergodzina
Radio Sitka
Wrofilm
Viva Palestyna
Komitet Wolny Kaukaz
CRK
Amnesty International
16 Dni
KPiORP
ATTAC
Newsy
Koncerty
Imprezy klubowe
Sztuka
Akcje/Demonstracje
Miasto
Wydawnictwa muzyczne
Inne
Powiadom znajomych
Nasz newsletter
Dodaj do ulubionych
Kontakt
Ankieta
Wrocławski squatting - idea i twórczość
popieram i chodzę
popieram, ale nie chodzę
nie popieram
jest mi to obojętne

[wyniki | ankiety]
Subskrypcja

 
Zapisz Wypisz
Artykuly > Recenzje imprez > OM Art Formation – podróż do…
OM Art Formation
Jazz Klub Rura
7 listopada 2008

Om jest jednostką oporu elektrycznego – rzekłby wychowany w kulturze Zachodu absolwent politechniki. Miłośnik Wschodu dałby zupełnie inną definicję. Dla niego bowiem „OM” to przede wszystkim mistyczna zgłoska w klasycznej jodze. Symbol głoski OM zrobił w dwudziestym wieku sporą karierę w zachodniej kulturze za sprawą ruchu New Age. Obok pacyfy, yin-yang oraz kółka i trójkąta (toaleta dla panów i pań) OM jest obecnie jednym z najpopularniejszych znaków graficznych. Charakterystyczny znaczek przypominający zadaszoną liczbę „30” pojawia się w wielu kontekstach i sytuacjach. W czwartek pojawił się jako element nazwy formacji występującej w Rurze.

Zdjęcia z OM Art Formation.

Wrocławski występ grupy Nicolaia Ivanova był jednym z sześciu w ramach pierwszej w Polsce trasy koncertowej OM. Koncert nie zgromadził olbrzymiej publiki. W szczytowym momencie w koncertowej sali klubu na Łaziennej było około 50 osób.

Twórczość OM Art Formation polega na kreowaniu nastroju i malowaniu lirycznych pejzaży. Nie przypadkiem formacja ma na koncie muzykę do kilkunastu filmów i paru spektakli teatralnych. Muzycy czerpią inspirację zarówno z jazzu, jak i z muzyki etnicznej. Grają na zróżnicowanym instrumentarium. W ich koncertowym zestawie podróżnym znajdują się zarówno instrumenty ze Wschodu, jak z ich rodzimej Bułgarii, czy „zwyczajna” gitara basowa.

Połączenie różnych tradycji dało przyjemną i lekko strawną mieszankę. Muzycy zabrali nas w podróż, której towarzyszyły zarówno sufickie melodie wygrywane w szaleńczym tempie przez perkusistę, radosne bułgarskie rytmy w nietypowym dla naszego ucha metrum na 11, jak i klasyczne czarowanie na czarno-białych klawiszach rodem z jazzowych klubów Zachodu.

Muzycy płynnie przechodzili od grania ładnych melodii do bardziej transowych form. Wszystko było poprawne, ładne i równe. A czasem nawet równiejsze. Mimo to pozostał pewien niedosyt. Koncert sprawiał wrażenie, jakby muzyków było stać na więcej. Jakby grali na pół gwizdka, tłumiąc energię i nie dając jej ujścia. Muzyka bujała – ale nie porywała. Brakło tego czegoś, co sprawia, że – dajmy na to – na koncercie Voo Voo nie da się usiedzieć. Nie sądzę, by muzycy byli onieśmieleni pierwszą wizytą w Polsce. Wszak gościli już w niejednym miejscu naszego globu - od Hiszpanii po Nepal, gdzie grupa wpisała się nawet do księgi rekordów Guinessa, koncertując na wysokości 5345 m. n.p.m.

Powtarzanie i kontemplacja głoski „OM” otwiera świadomości drogę do wewnętrznego i pierwotnego „ja”. Medytacja nad naturą „OM” pomaga przezwyciężyć rozpraszające świadomość przeszkody – takie jak m. in. choroba, otępienie, niezdecydowanie, błędne poznanie, pochopność, brak energii czy brak skupienia. Może nie udało się pokonać którejś z tych przeszkód. A może mi się wydawało. Ale i tak było sympatycznie.

Artur Żejmo


Wrocław
» THE BLACK DAHLIA MU... (21.01) » The Dubliners         (01.03)
» U.K. SUBS/ the Vibr... (18.01) » Australian Pink Flo... (31.01)
» The Black Dahlia Mu... (28.01)
© 2009 Wrocławska Sekcja Alternatywna. - wrocław, koncert, imprezy, zespoły. Wrocławski portal sceny alternatywnej - punk, ska, rock, reggae, metal.

powered by jPORTAL 2