„Siedmiomilowe buty”
Andrzej Dudek-Dürer, ekscentryk, outsider, artysta. Jest siódmym wcieleniem Albrechta Dürera. We współpracy z Pawłem Janickim we WRO powstał cykl interaktywnych instalacji wykorzystujących różne formy przyciągające percepcję widza. „Mental Steps. Żywa rzeźba” to duży projekt prezentujący dotychczasowe osiągnięcia artysty, wzbogacone przez retrospektywną aranżację w przestrzeni WRO.

fot. Michał Michałczak
Dudek-Dürer stwierdza, że nie sposób oddzielić jego życia od sztuki, że to ono właśnie jest jego sztuka. Dlatego wystawa ta ma tak osobisty charakter. Widz obserwuje podróże artysty po różnych zakątkach świata, lecz sam także jest wciągany w pewną metafizyczną podróż wewnątrz swojej wyobraźni. Wszystko działa tu na podświadomość. Wszystko można interpretować po swojemu. Albo wcale nie interpretować, tylko po prostu być, obcować z przedmiotem w sposób mistyczny.
Dudek-Dürer czaruje swojego odbiorcę. Już przy samym wejściu do galerii wkraczamy w świat zapachu. Zapach uwodzi. Wita nas muzyka, na którą mamy bezpośredni wpływ. Pojechać windą, czy wejść po schodach? Polecam to drugie.

fot. Michał Michałczak
Przemierzamy galerię w sposób indywidualny. Nie ma wyznaczonej ścieżki, gdzie wystawa kończy się, a gdzie zaczyna. Można zacząć od środka, gdzie nam się podoba. Wszystko się przenika. Światło-obraz-człowiek. Nie można znaleźć granicy. Oprócz instalacji wideo, znalazły się też przedmioty, które bezpośrednio towarzyszyły artyście w procesie twórczym. Które de facto towarzyszą nam w naszej codziennej sztuce życia. Kurz, włosy, spodnie, buty. A wszystko pozamykane w słoikach. Wszystko z czym artysta ma kontakt zamienia się w sztukę? Czyli, że my też w pewnym stopniu stajemy się częścią sztuki Andrzeja Dudka-Dürera.

fot. Michał Michałczak
Artysta jest wszechobecny. Zwiedzając wystawę czuje się nawet tę telepatyczną więź. Zwłaszcza, że przy wejściu góruje nad nami ogromnych rozmiarów autoportret. Wbrew pozorom nie przytłacza nas ten widok. A napawa nadzieją. Bo Dudek-Dürer w całym swoim ekscentryzmie jest postacią przesympatyczną, nie stawiającą sztywnej bariery artysta-odbiorca. W jego sztuce możemy sami być artystami. Możemy odbić but w mące rozsypanej na podłodze, na której wyświetlane jest wideo. Możemy ją rozdmuchać. Możemy coś napisać. Pełna swoboda artystyczna.
Foto: Andrzej Dudek-Dürer. Mental Steps. Żywa rzeźba.
Polecam odwiedzić wystawę. Najlepiej wieczorem. Kiedy można dać się uwieść i zahipnotyzować światłu z projektorów.
Dag von D.
Dla głodnych wiedzy o Andrzeju Dudku-Dürerze:
http://www.a.dudek.durer.artwroc.com/ |