|
|
 |
| Artykuly > Wywiady / Zespoły > Fly Like A Dog - Mantodea |
 |
Fly Like A Dog
EP „Mantodea”
Przyznaję bez bicia że nigdy wcześniej nie słyszałem dokonań wołowskiego kwintetu o wdzięcznej nazwie Fly Like A Dog, jednak najnowsza EP tejże kapeli jest bardzo obiecujący i jeżeli zapowiada ona jakieś większe przedsięwzięcie to wypada się jedynie cieszyć i czekać na pełnowymiarowy materiał. Coś jest w tej plątaninie alternatywno-eksperymentalnego metalu, co spodoba się nie tylko słuchaczom takich odjazdów ale także amatorom innych nurtów mrocznych klimatów – od gotyku przez hc a’la Neurosis a na death kończąc. Kolejne utwory jakby nabierają rozpędu. Na pierwszy ogień zaoferowano nam „Praying Mantis”- ciężki i powolny walec miażdżący mózgi. „Immortal” to już nieco inna bajka – są nieco szybsze wstawki gitarowo-perkusyjne (świetnie zagrane i zaśpiewane) i oczywiście Gocha na wokalu, co świetnie komponuje się z wcześniej wspomnianymi wstawkami. Odwrotnie „Silenie Scream”, zagrane z pazurem, drapieżne eksperymenty przerywane wolniejszymi wstawkami śpiewanymi przez wokalistkę.
Miodu temu projektowi dodaje opakowanie w formie digipacka i świetna oprawa graficzna. Do nabycia po kontakcie z kapelą (szukajcie w sieci).
z666 |
 |
| |
|
|
|
|
 |