Start Patronat Kapele Galeria Linki Kontakt    
szukaj:

Chaos, Darkness & Emptiness European Tour 2010 [Wagon Club]
Menu główne
Strona Główna
Redakcja
Współpraca
Działaj z nami
Idea działania
Patronat
Bannery
Linki
Kontakt
WSA
Galeria
Artykuły
Polecamy miejsca
Konkursy
Kapele
Inicjatywy
Food Not Boombs
Sprawiedliwy Handel
Baza Ekologiczny - Krótka Droga
Klub Dyskusyjny (video)
Kino CRK
Kino Podskórnych Rozdroży
Masa Krytyczna
Wrocławska Inicjatywa Rowerowa
Greenpeace
Stowarzyszenie "Kejos"
Kuriery Rowerowi
Odzyskać Edukację
Krytyka Polityczna
Samorządny Wrocław
Dziad Giełda
Wielka Wymiana Ubrań, Butów i Wszelkich Dodatków
Altergodzina
Związek Syndykalistów Polskich
Czad Giełda
Interdyscyplinarna Grupa Gender Studies
Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami
Sitodruk
Recykling Idei
Radio Sitka
Wrofilm
Viva Palestyna
Komitet Wolny Kaukaz
CRK
Amnesty International
16 Dni
KPiORP
ATTAC
Artykuły
Akcje/Demonstracje
Miasto
Recenzje imprez
Wywiady / Zespoły
Najnowsza galeria
Legendy Rocka w XXX rocznicę Solidarności
Legendy Rocka w XXX rocznicę Solidarności
Rathayatra - Festiwal wozów 2010
Rathayatra - Festiwal wozów 2010
Reggae Dub Festival 2010 - New Way!
Reggae Dub Festival 2010 - New Way!
Living Colour
Living Colour
Ostatnie artykuły
Elektroniczny mrok - James Plotkin i Mick Harris na Avant Art Festival!
Sepultura w Alibi
Living Colour w Alibi
Powrót Zomo we Wrocławiu
end.user + X&trick
Dyse i Gerda Blank w Firleju
Asymmetry Festival 2010
“Zanim przeklną nas dzieci” w ramach Akademii Filmu Dokumentalnego “MovieWro”
Newsy
Koncerty
Imprezy klubowe
Kino
Sztuka
Akcje/Demonstracje
Miasto
Wydawnictwa muzyczne
Newsletter

 
 Format HTML?
 Format TXT?
Artykuly > Recenzje imprez > end.user + X&trick
Firlej, pozostając wciąż pod wpływem festiwalu Asymetry, zaprosił fanów połamanych brzmień na koncert w gwiazdorskiej obsadzie. Dobrze znani wszystkim siedzącym w klimacie end.user i X&trick ściągnęli publiczność z różnych zakątków Polski. I choć w sumie było nie za tłoczno, to na frekwencję narzekać nie można.

Kilka minut po dwudziestej na rozgrzewkę dostaliśmy drumowo-jungle'owy set kręcony ręką sprawnej dj'ki. Klasyki w klimacie reggae i soul rozbujały pierwszych tańczących. Mimo swojej lekkości, kawałkom nie brakowało energii. Dj'ka sprawnie budowała napięcie oraz igrała kontrastami, by na koniec rozkręcić imprezę szaleńczym tempem szamańskich bębnów. Do tego ogromny plus za winyle i tradycyjne gramofony.


fot. Michał Michałczak

End.user wszedł za konsolę w pełnym skupieniu. Przejął ster, rozstawił laptopa i bardzo płynnie zmienił klimat muzyki o 180 stopni. Sala widowiskowa w Firleju od razu się zapełniła. Od razu publiczność pokazała dla kogo się tutaj znalazła. Mogliśmy na żywo doświadczyć maniakalno-depresyjnych breaków, poplątanych i pokręconych rytmów i potężnych basów. Muzyka end.usera była hipnotyzująca. Niestabilna i mocna. Idealnie współgrała z grą świateł na scenie. Błyski stroboskopu drażniły. Ale nie bardziej niż sam bodziec płynący z seta. End.user wrzucił na luz i zaczął żartować z publiką, kiedy za konsoletą zaczął rozkładać się już X&trick. Belg zdecydowanie przyśpieszył. Zaserwował naprawdę breakcore'owego seta. Publiczność zaczęła się wykruszać, bo po dosyć różnorodnym występie end.usera X&trick trochę przynudzał, trzymając się przez kilka kawałków jednego klimatu. Wszystko skończyło się zaskakująco szybko, większość rozochoconych raveowców ruszyła w miasto w poszukiwaniu dalszych wrażeń.


fot. Michał Michałczak

Impreza, choć na poziomie, nie zaskoczyła. Nie zaczarowała. Nie porwała ani ciała ani umysłu. Największym błędem była godzina rozpoczęcia koncertu. Drumy i brejki powinny być zabronione przed 22 ;) Choć z drugiej strony, ci najwytrwalsi, mogli po występie end.user i X&trick zrobić sobie mały maraton po mieście w poszukiwaniu dalszego ciągu. Rozczarował także trochę sam klimat. Świetna reżyseria świateł nie wystarczyła. Stworzono za duży dystans pomiędzy artystą a publicznością. Ja uwielbiam, kiedy dj potrafi pokazać, że jest tu dla mnie. I kiedy ja mogę odpłacić się mu tym samym. Niestety w tym wypadku tej niepowtarzalnej więzi nie dało się osiągnąć. Nie zaiskrzyło.

Foto: Enduser & X&trick [Firlej]

Ogólnie rzecz biorąc, wydarzenie w Firleju sprawiło przyjemność. Ale nie dało satysfakcji. Muzyka wymaga oprawy. Wymaga zaangażowania. I zawsze gdzieś tam w głębi duszy będę tęsknić za klimatem starych, dobrych rave'ów i magiczną wibracją jak z amsterdamskich klubów.

Dag von D.


Wrocław
» 13. Wrocławski Fest... (28.11) » Cristina Branco [Im... (26.10)
» Boban & Marko Marko... (13.09) » DEEP PURPLE [Hala S... (31.10)
» JEAN MICHEL JARRE     (14.11) » Tommy Emmanuel [Hal... (21.11)
» Yasmin Levy [Impart]  (27.10) » Nigel Kennedy Quint... (21.09)
» Boban & Marko Marko... (13.09) » A Storm of Light [F... (16.10)
» CHRIS BOTTI [Hala S... (11.10) » JOE COCKER [Hala St... (06.10)
» Devil Sold His Soul... (15.10) » Louis Winsberg & "L... (19.11)
» HURT & Hebbie Jebbi... (18.09) » G.B.H [Alibi]         (16.11)
więcej...
© 2010 Wrocławska Sekcja Alternatywna. - wrocław, koncert, imprezy, zespoły. Wrocławski portal sceny alternatywnej - punk, ska, rock, reggae, metal.

powered by jPORTAL 2