28 września 2011 roku, Don Carlos zagrał po raz pierwszy we Wrocławiu! Była to jego trzecia wizyta w Polsce po wcześniejszych koncertach w Bielawiee i na przystanku Woodstock. Koncert w klubie Alibi poprzedził występ King Lover’a, młodego Jamajskiego artysty, od dawna związanego z wrocławską sceną muzyczną, występującego m.in. na festiwalu One Love i Ostródzie.

fot. Karolina Nowak
Atmosfera zgodnie z oczekiwaniami, przepełniona była ciepłą wibracją, płynącą w rytmie rock steady. Jednak pomimo dobrej promocji koncertu i klasy Don Carlosa, klub niestety nie zapełnił się po brzegi, zapewne z powodu ceny wejściówki, która w dniu koncertu wynosiła 60zł.
Foto z koncertu Don Carlos w klubie Alibi
Don Carlos wystąpił z żywym bendem w składzie: puzon, saksofon, perkusja, klawisze i gitara basowa. Dźwięku dostarczyło nagłośnienie klubowe. Zagrali: Fight flight, 7 days a week, Just a possing glance, young girl, guess who’s coming to dinner. Bardzo pozytywnym akcentem była reakcja artysty na karteczkę otrzymaną od publiczności. Była to prośba o utwór Satta massagana, który Don Carlos wykonał z widoczną radością.
Publika żywo reagowała na muzykę która w tym wykonaniu faktycznie była bez barier. Zróżnicowanie wieku publiczności było duże. Na parkiecie królowała młodzież, jednak nie zabrakło również dojrzałych słuchaczy.
Koncert zakończył się około 23:00 i mimo, że to dość wczesna godzina publiczność nie wywoływała na bisy. Po koncercie słyszałam same pozytywne opinie od uczestników, co dowodzi że koncert z pewnością był udany.
Karolina Nowak |