Artykuly > Wydawnictwa muzyczne > Debiut The Alternative Animals / opinie o płycie

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami na temat debiutanckiego albumu "On My Own" duetu The Alternative Animals z Wrocławia.

Płyta do odsłuchu w serwisie bandcamp:
https://thealternativeanimals.bandcamp.com/album/on-my-own/




"W przedpotopowych czasach prosperity wytwórni płytowych, w czasach przed internetem, gdy RMF fundowało słuchaczom "Mendę" Apteki na zmianą z songami Radiohead (dokładnie to pamiętam) ten duet rychło podpisałby kontrakt płytowy. Spece od planowania karier i scenicznego image'u wyciągnęliby do nich swe łapki. Tak uszczegółowiony scenariusz ze zrozumiałych historycznych względów, jest wykluczony. Żyjemy trochę w innych czasach. Garaż, internet, koncerty albo telewizje śniadaniowe, audiotele, dzwonki na telefon.

Nie wiem, co na to chłopaki, ale ja na prawdę dobrze im życzę.

Kompozycje Mikołaja Weigta są wzorcowymi hitami do grania w mainstreamowych rozgłośniach, stworzone wprost do okupowania radiowych playlist od Szczecina po Ustrzyki. Najlepiej ów potencjał oddaje "Posters". Ileż muzyków, katujących siebie i instrumenty, podpisałoby pakt z diabłem, żeby choć ułamek tej muzycznej obfitości móc przyswoić i zjednać sobie sympatię słuchaczy.

Nie będę pisał o narzucających się wprost inspiracjach. Ani o nieszczególnie zaskakujących tekstach. To nie jest muzyka dla freaków, kolekcjonerów rarytasowych winyli i muzycznych eskapad w nieznane. To power pop uzbrojony w rockową energię. Jeśli to debiut, to zaskakująco dojrzały. Choć innej muzyki słucham na co dzień, zarezerwuję czas, żeby przekonać się, jak The Alternative Animals wypadają na żywo."
Andrzej Jóźwik (Radio Wrocław Kultura)


"Dwuosobowe, młode, świeże i niejednoznaczne. Mamy więc naleciałości Queens of the Stone Age (nie tylko wokalnie), Jack'a White'a (wcale nie każdy duet kojarzy się z The White Stripes), Muse'a (harmonie), a nawet... 30 Seconds To Mars czy Coldplay (SIC!). Niby więc słychać wyraźnie z czego czerpie - z tego co wszyscy - ale są momenty, gdy całość ociera się o mały geniusz. Po przesłuchaniu nie wiadomo czy Zwierzęta jeszcze szukają (stąd wszystkiego po trochu) czy już znaleźli (i zawsze będzie już wszystkiego po trochu). Ważne, że na początku wydaje Ci się, że dokładnie wiesz czym będzie następne 45 minut, a słuchając zaskoczony podnosisz brew, a czasem nawet masz ciary."
Michał Wójcik (Cinemon, Krakowska Scena Muzyczna)


"Korzenne jak i zarazem nowoczesne granie. Mocne, surowe piosenki zawierające w sobie jednocześnie dużo przestrzeni kreowanej przez gitarę elektryczną. Do tego świetnie pomyślane i wykonane partie wokalne. Warte polecenia dla każdego fana rocka a w szczególności dla tych co cenią Queens Of The Stone Age. Słaby zespół używając tej samej formy, podobnego brzmienia i patentów znudziłby mnie a The Alternative Animals nie nudzą i słucham ich dalej. Granica jest cienka."
Maciek Baranowski (Wrocławska Sekcja Alternatywna)


"Do takiej muzycznej jakości dochodzi się latami, a my mamy do czynienia z produktem, który pojawia się znikąd i w dodatku jest dziełem jednego człowieka, Mikołaja Weigta (za partie perkusyjne, bardzo dobre zresztą, odpowiedzialny jest Sławek Goleński, ale to właśnie Mikołaj jest szefem całej operacji). Coś tak bogatego w środki, a przy tym niesamowicie spójnego i przemyślanego mogło powstać tylko w samotności. Geniusz? Raczej obdarzony ponadprzeciętną inteligencją muzyczną perfekcjonista. Z geniuszem mamy do czynienia w przypadku sztuki będącej eksplozją niepohamowanej wyobraźni, natomiast muzyka Mikołaja jest zachowawcza, poprawna. To muzyka środka – połączenie przebojowości z wyższym poziomem skomplikowania. Coś do nucenia pod nosem i analizowania, a pod względem formalnym zachwyca w tym albumie wszystko – od zgrabnie napisanych i świetnie zaśpiewanych tekstów, przez ciekawe rozwiązania kompozycyjne (urzekła mnie subtelna aluzja muzyczna – ciekawe, czy świadoma – do kawałka Rock and Roll Led Zeppelin w utworze Insomnia) i składny dobór środków wyrazu, aż po sposób wyprodukowania całości. Można się zadomowić w tej muzyce. Tyle że będzie to dom świetnie zaprojektowany, mistrzowsko urządzony i uporządkowany, gdzie wszystko leży na swoim miejscu. W poszukiwaniu mocnych wrażeń będzie trzeba wychodzić na zewnątrz. Ale i tak jest dobrze, bardzo dobrze."
Darek Mach (Radiovidmo)


"Kawał pop-korpo-rockowej trucizny o silnym przebojowym stężeniu. Album zawiera rozbrajającą gęstość inspiracji, zapożyczeń, zrzynek i patenciarstwa. Ich brzmienie to inteligentny i dobrze zaaranżowany muzyczny eklektyzm głównie dla fanów radiowo-telewizyjnych gwiazd rocka ostatnich kilkunastu lat. Czekam na ich kolejną płytę mając nadzieję, że mikstura będzie zdecydowanie bardziej kwaśna, ale nie koniecznie bardziej autorska."
Paweł Irek (Wrocławska Sekcja Alternatywna)


Profil facebook projektu: The Alternative Animals
Płytę zrealizowano 15 kwietnia 2015.

Produced, recorded & mixed by Mikołaj Weigt
Words and music written by Mikołaj Weigt
Vocals, Guitars, Synths - Mikołaj Weigt
Drums - Sławek Goleński
Art Direction, Design & Cover – Mikołaj Weigt

Opublikowano zgodnie z kolejnością nadesłanych wypowiedzi.

opracowanie: [PI]