Artykuly > Wydawnictwa muzyczne > Borderline Collie II - opinie o płycie

Przepytaliśmy kilka osób, związanych ze sceną, z wrażeń po zapoznaniu się z albumem "II" wrocławskiego projektu Borderline Collie.

Płyta do odsłuchu w serwisie bandcamp: http://borderlinecollie.bandcamp.com/



"Cieszę się, że poznałem ten materiał. Świetny gitarowy ambient. Brzmienie surowo uwodzi na tajemniczych przestrzeniach. Klimat jak z filmów Tarantino czy Lyncha. Całość bardzo spójna przez co się fajnie słucha, zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebujemy się wyciszyć. Polecam."
Arek "Baum" (Baum Electronic)

"Mnie na pierwszy rzut ucha nasuwają się skojarzenia doomjazzowe. Mimo, że jest zdecydowanie gitarowo to gdzieś mi tam pobrzmiewa echo Kilimanjaro Darkjazz Ensamble, Bohren & Der Club of Gore czy Mount Fuji Doomjazz Corporation."
Michał (Halucynacje)

"Bardzo nastrojowa muzyka skojarzyła mi się z soundtrackiem do Truposza Neila Younga. Podobnie jak w Halucynacjach czuć inspirację muzyką z przełomu lat 60 i 70. Dużo przestrzeni, działa na wyobraźnię, tworzy naprawdę fajny specyficzny ambientowy klimat taki w sam raz do jakiegoś psychologicznego filmu. Osobiście uwielbiam taki mroczny, melancholijny nastrój, sami też bardzo inspirujemy się taką muzyką."
Kuba (Halucynacje)

"Pierwsze 30 sekund - skojarzenie pierwsze - Silent Hill... i nie pomyliłem się, gdyż panowie potrafią w podobny sposób co Akira Yamaoka budować nastrój grozy. Dużo tu jak wspomniał Kuba surowego rocka. Brzmienie zwłaszcza w Optymist prowadzi mnie do Black Rebel Motorcycle Club. Muzyka idealna do samotnej jazdy samochodem nocą, minimalizm sekcji rytmicznej w swej toporności potrafi wprowadzić w trans. Jako całość widzę tutaj historię texańskiego brudnego gliniarza, który właśnie kopie grób gdzieś na pustyni jednocześnie spowiada się swojej ofierze. Jest w tej muzyce dużo lęku i strachu. Podoba mi się to."
Konrad Muchalski (Halucynacje)

"Borderline Collie II to album bardzo ilustracyjny. Gitarowe pejzaże idealnie nadają się do nocnego słuchania lub do samotnych wycieczek. To płyta z jednej strony intymna, z drugiej lekko drażniąca (to atut). Rzecz stanowczo godna polecenia."
Michał Siwak (Sinusoidal)

"Gdy usłyszałem, że to “gitarowy ambient”, obawiałem się, że umrę z nudów. Nie najpiękniejsza okładka też nie pomagała temu, by zaufać Borderline Collie. Okazało się, że “II” to intrygujące psychodeliczne, postrockowe bluesisko; muzyka, która brzmi jak westernowe lo-fi nagrane przez wyjątkowo zmęczonego kowboja. Dla mnie bomba. Gdyby materiał nie został opatrzony datą grudzień 2014, jestem już dziś niemal pewny, że znalazłby się w moim zestawieniu najlepszych płyt tego roku."
Marcin Wandzel (10fuckingstars.wordpress.com)

"Zatopiona w reverbie akustyczna gitara i "szkieletowa" perkusja. Za pomocą tego minimalistycznego instrumentarium i równie oszczędnego aranżu wrocławskie Borderline Collie przenosi słuchacza na amerykańskie równiny. Hipnotyczne, niepokojące kompozycje zawarte na zarejestrowanej niedawno drugiej płycie duetu przywołują obrazy nieistniejącego filmu. Niebanalna, wymagająca lecz totalnie wciągająca muzyka. Po prostu perełka!"
Tomek (Lunapar)

"Borderline Collie - II. Dla mnie coś pięknego. Jedna z najbardziej klimatycznych polskich formacji jakie ostatnio słyszałem. Robią to instrumentalnie, robią to filmowo, robią to mega dobrze!"
Kuba Dobrowolski (Kubaterra)


Profil facebook projektu: Borderline Collie
Płytę zrealizowano 13 grudnia 2014, została wydana w formie fizycznej [CD] nakładem wydawnictwa BDTA.

Opublikowano zgodnie z kolejnością nadesłanych wypowiedzi.
opracowanie: [PI]